poprzednia
strona ------------- następna
strona From: Miki <fiki[]miki.z.ameryki.pl> Subject: Jak to ugryzc? Date: Mon, 17 Sep 2007 14:23:37 +0200
W dobie szalejacych cen mieszkan znalazlem swoj pomysl na biznes.
Znalazlem pustostan, duzy budynek pofirmowy, ktory nadaje sie do
adaptacji mieszkaniowej - na wynajem.
Budynek niszczeje, ale jest z nim jeszcze w miare OK.
Chcialbym go wynajac, sukcesywnie remontowac oraz wynajmowac.
problem w tym, ze nie wiem nic o tym kto jest wlascicielem budynku,
grunu itd... jak sie za to zabrac? gdzie isc? z kim rozmawiac?
Na budynku jest szyld oraz profil starej firmy, ale to byly jeszcze czasy
kiedy nikt internetu nie znal, wiec nazwa w google nic nie powie.
Co robic w tej sytuacji? From: "XXX" <fghf[]eretr.ok> Subject: Re: Problem z dostawą z Chin Date: Fri, 23 Feb 2007 12:54:47 +0100
Użytkownik "terrorysta" napisał w wiadomości
news:erkgnv$umd$1@news.onet.pl...
> Rozbawiłeś/łaś mnie do łez. Ambasady są od dyplomacji a nie od
> szukania/karania wałkarzy z kraju, który reprezentują. Od tego są sądy.
> W tym konkretnym przypadku firma postąpiła tak jak niektóre polskie lub
> inne
> firmy. Pierwsze 2 lub 3 transakcje super, później klient nabiera zaufania oraz
> się go czyści. Standard. Znam osobiście ludzi, którzy nie topią w
> kontaktach
> z Chińczykami lub Hindusami, ale sami lecą na miejsce, pilnują dostawy na
> miejscu, czasami jeszcze coś wynegocjują extra oraz wszystko jest O.K.
> t.
A próbowałeś/aś kiedyś interweniować w ambasadzie ?? bo ja nie raz oraz
bynajmniej nikt mnie nie wyrzucał na drzewo zasłaniając się działalnoscią
dyplomatyczną From: Jim <izzyrider[]wp.pl> Subject: Re: =?iso-8859-2?B?T2R6eXNrYW5pZSBks3VndT8=?= Date: Thu, 12 Oct 2006 11:35:37 +0200
Dnia 11-10-2006 o 21:37:12 Marcin napisał(a):
> Witam,
>
> Mam szkopuł z nieuczciwym klientem. przykro mówić zrobiłem głupio oraz dałem
> gościowi odroczony termin płatności. Termin zapłaty minął 3 miesiące
> temu a
> klient twierdzi, że nie ma kasy a towar sprzedał.
> Jakie kroki prawne mam możliwość podjąć przeciwko dłużnikowi?
> Pieniędzy pewnie nie odzyskam ale chciałbym mu utrudnić życie.
> Kwota to 2000 brutto.
>
> Pozdrawiam
> Kuba
porozmawiaj z prawnikiem.
Jesli masz umowe (zamowienie), fakture, jakis dowod przekazania towaru to
dawaj od razu do Sądu - jest następujący wyjątkowy tryb w ktorym wszystko powinno
sie sfinalizowac w przeciagu 2-3 tygodni (teoretycznie oczywiscie).
Inaczej jeszcze mozesz sprobowac wyciagnac od niego nawet minimalna czesc
zaplaty (najlepiej przelewem)
wówczas sam fakt czesciowej zaplaty za fakture jest jej bezpodstawna
akceptacja.